Przejdź do treści
Flowstaff

Od 12-godzinnych dni pracy do firmy opartej na platformie

Jak agencja personelu eventowego z siecią około 6 000 osób zastąpiła rekrutację na Messengerze platformą, która obniżyła koszt obsadzania eventów o 20% i pozwoliła opanować szczyt sezonu.

Klient
Flowstaff
Rok
2024–2025
Rozwiązanie
Platforma cyfrowa
Strona
flowstaff.eu

Klient

Flowstaff koordynuje sieć około 6 000 profesjonalistów od eventów w całej Europie: hostess, modelek i modeli oraz ambasadorów marek na prestiżowe wydarzenia. Przez pięć lat zespół Flowstaff zbudował z tej sieci zaufanego partnera dla marek, które potrzebują właściwych ludzi, i to szybko.

W skrócie

  • • Platforma z 4 panelami (pracownika, rekrutera, administratora, klienta)
  • • ~200 tys. € dofinansowania z UE w programie Start in Podkarpackie
16×
zwrot z inwestycji w platformę
17%
wzrost wydajności zespołu
5×
szybsze cykle rekrutacji
−20%
kosztu obsadzania eventów
0
nowych etatów mimo wzrostu
~1 000
zweryfikowanych pracowników na platformie
Panel pracownika Flowstaff: tablica zleceń

Wyzwanie: wzrost szybszy niż zaplecze

Rekrutacja szła przez Facebook Messengera

Rekrutacja odbywała się w grupach na Facebook Messengerze. Kandydaci pisali „chętna” albo „chętny” pod ogłoszeniami. Każde zgłoszenie oznaczało ręczne przepisywanie danych z wątków czatu.

W szczycie sezonu zespół pracował po 12 godzin dziennie, żeby nadążyć. Wzrost ograniczał nie popyt, tylko tempo, w jakim rekruterzy ręcznie przerabiali zgłoszenia.

Gotowe oprogramowanie było pisane pod inny biznes

Obsadzanie eventów działa inaczej niż tradycyjna rekrutacja. Ludzie zgłaszają się na kilka godzin przed wydarzeniem, nie na kilka tygodni. Klienci wybierają personel pod kątem wyglądu, więc potrzebne są profesjonalne zdjęcia i szybki wybór kandydatów.

Typowe oprogramowanie rekrutacyjne zakłada dłuższe procesy zatrudniania, profile oparte na tekście i stałe przydziały. Flowstaff potrzebował czegoś zupełnie innego.

Sześć miesięcy szukania. Żadnego działającego rozwiązania.

Flowstaff zdążył już sporo zainwestować. Półroczna współpraca z innym partnerem technologicznym pochłonęła znaczne środki, bo próbowano wielu dróg: od Bubble, przez Airtable, po aplikacje pisane na zamówienie. Każda zmiana kierunku dawała tylko częściowe rozwiązanie. Ostatecznie projekt skończył się wdrożeniem CRM Bitrix.

To też nie zadziałało. Kiedy zespół Flowstaff zgłosił się do pomocy technicznej Bitrixa z powracającymi problemami, dostał druzgocącą odpowiedź:

Program jest „sprzedawany taki, jaki jest”, a oni po prostu „wymyślają wszystko”.

To porzucenie przez dostawcę stało się punktem zwrotnym. Zadanie było jasne: znaleźć partnera, który zrozumie branżę na tyle dobrze, żeby zbudować coś, co naprawdę pasuje.

Nasze podejście: najpierw dokładne rozpoznanie, potem technologia

Większość nieudanych projektów technologicznych ma wspólny wzór: rozwiązania pojawiają się, zanim ktoś zrozumie problem. My zrobiliśmy inaczej: intensywne warsztaty procesowe, zanim padła jakakolwiek rekomendacja technologiczna.

Pełny model działania firmy

Na warsztatach z kierownictwem Flowstaff zbudowaliśmy pełny obraz tego, jak firma tworzy wartość: każdy proces, każdy koszt, każde wąskie gardło. Ten model pokazał dokładnie, gdzie automatyzacja da największy zwrot.

Dzięki tej dokładności okazało się, że „problem technologiczny” to w rzeczywistości splot powiązanych ze sobą zatorów w procesach. Każde przekazanie pracy dalej rodziło tarcie. Ręczne kroki, z osobna drobne, razem zjadały godziny.

Najważniejszy wniosek był jednak strategiczny: Flowstaff nie potrzebował lepszego CRM ani kolejnego narzędzia doczepionego do starego modelu. Dane pokazały, że można zmienić sam model biznesowy: z tradycyjnego pośrednika w obsadzie personelu w firmę platformową opartą na technologii, w której pracownicy, rekruterzy i klienci działają bezpośrednio w jednym systemie.

To nowe spojrzenie zmieniło wszystko. Zamiast automatyzować stary sposób pracy, zaprojektowaliśmy platformę, która zdjęła z roli pośrednika ręczną robotę. Decyzje podejmują ludzie, wszystkim innym zajmuje się system.

Od pośrednika do platformy

Architektura platformy odzwierciedla tę zmianę: cztery panele, a każdy daje swojej grupie użytkowników bezpośredni dostęp:

Panel pracownika
Pracownicy rejestrują się, wgrywają zdjęcia, przeglądają zlecenia i zgłaszają się do nich, podpisują umowy i mają dostęp do dokumentów, wszystko samodzielnie.
Panel rekrutera
Rekruterzy zarządzają kandydatami, przeglądają zgłoszenia, kompletują zespoły i obsługują umowy. Prowadzą każde zlecenie przez wszystkie etapy, od szkicu do zakończenia.
Panel administratora
Pełna konfiguracja systemu, zarządzanie użytkownikami i raporty.
Panel klienta
Klienci przeglądają zdjęcia kandydatów, wybierają zespoły i zatwierdzają obsadę. Ich decyzje trafiają prosto do systemu.

„Lista rezerwowa” stała się ulubioną funkcją już na warsztatach projektowych. Kiedy zespół na event jest skompletowany, kolejni pasujący kandydaci trafiają na listę rezerwową. Miejsca po rezygnacjach w ostatniej chwili, częstych przy eventach, można od razu obsadzić bez zaczynania rekrutacji od nowa.

Architektura techniczna

Architektura opiera się na zasadach domain-driven design i czystej architektury: wzorcach znanych z dużych firm, dopasowanych do niewielkiej organizacji. Dzięki temu kod łatwo utrzymać, a długoterminowe koszty rozwoju są jak najniższe. Nowe funkcje wpinają się w istniejące procesy, zamiast wymagać przepisywania całego systemu.

Platforma stoi na sprawdzonym zestawie technologii: FastAPI (backend), React (frontend), Tailwind CSS z shadcn/ui (wygląd) i PostgreSQL (baza danych). Ten nowoczesny zestaw maksymalnie przyspiesza rozwój i idealnie nadaje się do tworzenia oprogramowania z pomocą AI, tak jak WFL pracuje we wszystkich projektach.

Transformacja w praktyce

Zmiana procesów

Przewiń, żeby zobaczyć całą tabelę
Proces Przedtem Teraz
Wybór kandydatów Ręcznie: zebrać zdjęcia, przygotować dokumenty, wysłać mailem Zgłoszenie jednym kliknięciem, akceptacja jednym kliknięciem. Kandydaci wybrani w kilka sekund
Weryfikacja kandydatów Dane rozrzucone po Messengerze, zbierane ręcznie Profile pracowników w jednym miejscu, z danymi wgranymi przez nich samych
Tworzenie zleceń Ręczne publikowanie w wielu grupach na Messengerze Publikacja jednym formularzem z automatycznymi powiadomieniami
Rejestracja kandydatów Zbieranie z Messengera, ręczne wpisywanie Samodzielna rejestracja w panelu z automatycznym sprawdzaniem danych
Obsługa umów Ręczne przygotowanie, śledzenie na papierze Automatyczne generowanie i akceptacja w panelu

Wcześniej wzrost ograniczała liczba wątków na Messengerze, które człowiek był w stanie obsłużyć. Teraz dzięki platformie liczba etatów dużo mniej ogranicza wzrost.

Sprawność operacyjna

Platforma usunęła ręczną pracę, która hamowała wzrost:

  • Niezależność od Facebooka: codzienna praca nie zależy już od zasad ani algorytmów Messengera
  • Przepustowość rosnąca z firmą: ten sam zespół obsługuje znacznie więcej pracy dzięki uporządkowanym procesom
  • Powtarzalny proces: uporządkowany przebieg pracy sprawia, że każdy krok jest odnotowany i nic nie ginie
  • Szczyt sezonu do opanowania: wsparcie systemu zastąpiło heroiczny wysiłek pojedynczych osób

Zmiana modelu biznesowego

Platforma nie tylko przyspieszyła istniejące procesy. Zmieniła to, czym Flowstaff w ogóle jest. Firma zmieniła nazwę z Agencja500 na Flowstaff, co odzwierciedla przejście od tradycyjnej agencji pośrednictwa do platformy opartej na technologii. Konkurencja wciąż działa przez grupy na Messengerze i ręczną koordynację. Żeby dorównać tym możliwościom, musiałaby zainwestować tyle samo w dokładne rozpoznanie i oprogramowanie na miarę.

W styczniu 2026 roku z platformy korzystało około 1 000 aktywnych pracowników. Wpływ platformy na działanie Flowstaff wzmocnił wniosek, który zdobył ~200 tys. € dofinansowania z UE w programie Start in Podkarpackie.

Rozwój platformy po MVP

Pierwsza wersja platformy rozwiązała główne problemy operacyjne. Architektura była jednak zaprojektowana tak, żeby system mógł się rozwijać, i dokładnie tak się stało. Platforma rozwija się dalej. Od uruchomienia MVP dodaliśmy:

  • Automatyzację dokumentów podatkowych: pełny system generowania PIT-11 z plikiem XML zgodnym z wymogami Ministerstwa Finansów, automatycznym tworzeniem PDF i samodzielnym pobieraniem przez pracowników
  • Integrację z przelewami bankowymi: automatyczne pliki płatności w formacie Santandera, ze sprawdzaniem poprawności i śladem audytowym
  • Zarządzanie cyklem życia pracownika: automatyczną dezaktywację w wieku 26 lat, z ręczną kontrolą i powiadomieniami
  • Obsługę pracowników niepełnoletnich: wgrywanie i śledzenie zgód rodziców dla osób w wieku 16–18 lat

To coś więcej niż dokładanie funkcji. To dowód, że inwestycja w architekturę się zwraca. Nowe możliwości wpinają się bez problemu, bo fundament zaprojektowano do rozbudowy, a nie do łatania.

Zwrot z inwestycji

Inwestycja zwróciła się 16-krotnie. Po stronie operacyjnej: niższe koszty obsady i większa przepustowość. Po stronie strategicznej: Flowstaff ma teraz własną platformę, która wzmacnia jego pozycję wobec konkurencji i buduje wartość marki.

Co przesądziło o sukcesie

01

Najpierw zrozumienie, potem budowa

Warsztaty procesowe przed jakąkolwiek decyzją technologiczną. Ta dokładność uchroniła projekt przed zmianami kierunku, które wykoleiły poprzednie próby.

02

System dopasowany do tego, jak naprawdę działa obsadzanie eventów

Funkcje takie jak listy rezerwowe kandydatów wyrosły z tego, jak firma naprawdę pracuje, a nie z wymagań przyjętych z góry. Cztery panele odzwierciedlają to, jak różni użytkownicy naprawdę muszą korzystać z systemu.

03

Założycielka mogła zająć się biznesem, nie technologią

Wzięliśmy na siebie decyzje techniczne, żeby Agnieszka mogła skupić się na kierunku biznesu. My przedstawialiśmy rekomendacje oparte na znajomości branży, ona podejmowała decyzje biznesowe. Bez pośrednika, który tłumaczy jedno na drugie.

04

Od sceptyczki do zwolenniczki

Po wcześniejszych doświadczeniach Agnieszka podchodziła do nowego partnera ze zrozumiałą ostrożnością. Pod koniec projektu ostrożny start zamienił się w prawdziwą współpracę.

Głos klienta

Agnieszka Kąkol, CEO i założycielka Flowstaff
Agnieszka Kąkol
CEO i założycielka, Flowstaff

Po sześciu miesiącach nieudanych prób i po dostawcy, który zbył jej zastrzeżenia, Agnieszka dała oprogramowaniu na miarę ostatnią szansę. Efekt przerósł oczekiwania.

„Zrobiłeś kawał dobrej roboty. Mega się cieszę, że dałam ostatnią szansę i że ta szansa nie została zmarnowana.”
Agnieszka Kąkol CEO i założycielka, Flowstaff

To, co zaczęło się od ostrożnej współpracy, zamieniło się w prawdziwe partnerstwo. Budowa platformy wymagała pełnego zaangażowania obu stron i stałej współpracy przy projektowaniu procesów, ustalaniu priorytetów funkcji i strategii biznesowej.

„Nie wyszłoby to bez zaangażowania ani mojego, ani Twojego.”
Agnieszka Kąkol CEO i założycielka, Flowstaff

Masz pomysł na projekt? Porozmawiajmy. Nie wiesz, od czego zacząć? Właśnie po to jest ta rozmowa.

Pracujesz bezpośrednio z Damianem, założycielem · LinkedIn

Z zawodu doradca strategiczny, z wyboru twórca systemów.
Zobaczył, co AI może dać firmom, i zaczął budować dla nich rozwiązania.

Możesz też napisać: zwykle odpowiadamy w ciągu 24 godzin.